GENEZA

Pierwszy zamysł stworzenia WeddingProject.eu pojawił się w pewną sierpniową niedzielę 2014 roku przy aromatycznej kawie i pysznym ciachu.

Poznałyśmy się na zlocie sutaszystek i okazało się, że wszystkie trzy - Ania, Ewa i Kasia mamy podobne poglądy na świat. Tak powoli nasza znajomość przeradzała się w przyjaźń. Skutkowało to wieloma pomysłami, które chciałyśmy wspólnie zrealizować. Zaczęłyśmy od biegania po parku Moczydło, jazdy na rowerze. Połączyła nas pasja tworzenia i marzenia. Powstał wtedy temat wspólnego tworzenia prawdziwych stylizacji ślubnych w lokalu jak i w plenerze.

Pomysłów na te stylizacje miałyśmy bardzo dużo lecz w tamtym czasie ich realizacja stanęła w miejscu.

Minęło trochę czasu. Nastały przygotownia do projektu dla WOŚP. Ewa koordynowała projekt ślubny. Wiązało się to z organizacją całego przedsięwzięcia od podstaw - od zebrania zdolnych rączek do szycia, po zorganizowanie sesji zdjęciowej i reklamę produktu. W akcji dla WOŚP wszystkie trzy brałyśmy udział. Wtedy też poznałyśmy Elwirę, która wykonywała dla projektu przepiękne pudełko. Temat WeddingProject.eu zaczął ponownie kiełkować.

Każda z nas marzyła lub marzy o idealnym ślubie, bo trzeba wspomnieć że dwie z nas Elwira i Ewa są już po ślubie, a dla Kasi i Ani ten wspaniały dzień dopiero nadejdzie. Dołączenie Elwiry do naszego grona było przysłowiowa kropką nad "i". Marzenia naszej czwórki o organizacji stylizacji ślubnych dojrzały, a Ewa nakręciła cały motorek.

Przyjaźń kwitnie i pomysły również. Wspólne spotkania przy kawie w naszej kawiarence stały się już normą i za każdym razem czekamy na nie z niecierpliwością.

Pierwsze spotkania zaowocowały ustaleniem kilku podstawowych stylizacji ślubnych jakie każda z nas chciałaby zrealizować. Wtedy też zapadła ostateczna decyzja, że chcemy się sprawdzić i spróbować. Szczegółowo rozpisałyśmy co będzie potrzebne do dwóch najbliższych sesji i silniczek zaczął pracować. Byłyśmy pełne obaw, czy damy radę, bo bardzo nam zależało. Chciałyśmy połączyć nasze pasje i dla siebie stworzyć coś bajecznego. Sprawdzić się.

Ekipa WeddingProject.eu :)
Od lewej: Elwira, Ewa, Ania i Kasia
Ewa chciała spełnić się w organizacji i została naszym koordynatorem projektu, który czasem ustawia nas do pionu z pomysłami, byśmy nie odpłynęły marzeniami za daleko Pomysłów jest sporo, ale nie na każde ze względu na koszty możemy sobie pozwolić. Dodatkowo poza szyciem biżuterii ślubnej marzyło jej się tworzenie stylizacji kwiatowych i to pozostało na jej barkach jeśli chodzi o projekty.

Ania w której mama zaszczepiła pasję szycia na maszynie chciała wykazać się i mieć większą motywację do realizacji bloga o szyciu. Codzienność nie zawsze w tym pomaga, więc projekt miał napędzać ten pomysł. Na Ani barkach zatem spoczywa szycie serwet, obrusów, pokrowców na krzesła, wszelka dekoracja związana z materiałami czyli baldachimy, poduszeczki na obrączki i tym podobne. Dodatkowo Ania odpowiedzialna jest za dział DIY, który się pojawi

Kasia to pełna marzeń osóbka, która jako jedyna z nas ma smykałkę do pilnowania wydatków. Skarbnik z niej pełną gębą Zawsze ma pod ręką notes i spisuje nasze pomysły co do danej sesji oraz zwraca uwagę na możliwości finansowe. Dba o zakup rzeczy potrzebnych do stylizacji Dodatkowo jest odpowiedzialna za dział cukierniczy, który się niedługo pojawi


Elwira nocami gdy rodzinka zaśnie tworzy własnoręcznie przepiękne zaproszenia, księgi gości, podziękowania dla gości, winietki i wiele innych pięknych rzeczy. Jej pasja w tworzeniu jest tak nieziemska, że od razu wiedziałyśmy, że będzie odpowiedzialna za wszelką papeterię na sesjach. Te małe dzieła sztuki są idealnym uzupełnieniem naszych stylizacji. Dodatkowo Elwira idealnie łapie klimat stylizacji kwiatowych według pomysłów Ewy i razem decydują o wyborze odpowiednich kwiatów.

I tak my cztery szalone przyjaciółki gdy role zostały przydzielone rozpoczęłyśmy realizację projektu WeddingProject.eu, a nasze poczynania w tym temacie będziecie mogli śledzić na tym blogu.

Trzymajcie za nas kciuki byśmy wytrwały i mimo przeciwności realizowały swój projekt, sprawdziły się w organizacji i spełniły swoje marzenia

Tym razem nie poprzestałyśmy wyłącznie na marzeniach, lecz stały się one dla nas inspiracją, motorem do wspólnych działań, dając nam potrzebną energię do podjęcia wyzwania.

Przed nami masa projektów, mnóstwo włożonego czasu i pracy, ale jak to się mówi, spełnione marzenia nie mają ceny.

Enjoy!